kolejny przyjemniaczek z kolekcji jolly jewels od golden rose :)


Dziewczyny, kiedy Wy czytacie/ oglądacie tą notkę, ja jestem w obmierzłym, dusznym PKS-ie, który zmierza donikąd. Czyli w polskie góry. Nie wyobrażajcie sobie jednak Giewontu, góralskich przyśpiewek przy grzanym winie aż do rana ani dekadencko snującego się ducha Witkacego ;)

Tymczasem, mam nadzieję, że Wy oglądacie lakier golden rose jolly jewels nr 114 na moich najkrótszych paznokciach w historii tego bloga :D


To już piąty lakier z kolekcji jolly jewels, jaki możecie u mnie oglądać. Pozostałe znajdziecie pod linkami:
115, 110, 103, 104


Numer 114 to bezbarwna baza wypełniona po brzegi niebieskim brokatem w kilku rozmiarach z dodatkiem odrobiny pikanterii - wydłużonych różowych prostokątów. Dzięki nim lakier jest niezwykły :)
Myślę, że świetnie wpisuje się w sylwestrowo - karnawałowy klimat.


Brokat bezproblemowo rozprowadza się na płytce i na moich paznokciach jest dość trwały - wytrzymuje bez uszczerbku około 3-4 dni.


A oto sekret mojej miłości do brokatowych lakierów: baza peel off, bez której nie wyobrażam sobie ich noszenia. Zdaję sobie sprawę, iż zdjęcie prezentuje się dość upiornie, wydaje się, jakbym dzierżyła swój własny paznokieć :D Zapewniam Was, iż jest to jedynie lakier zdjęty z płytki wraz z bazą.


Jak Wam się podoba ten lakier?
Używacie bazy peel off, czy wolicie metodę na folię?

Pozdrawiam Was serdecznie,
Ł.

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. miałam właśnie napisać, że syrenkowy:) dzięki Bogu za ten topper z Essence;D

      Usuń
  2. piękny;p nie mam tej bazy, ale muszę nadrobić zaległości w styczniu:p

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście zdjęcie tak wygląda... ;-)))
    Nigdy nie słyszałam o takiej bazie, zaciekawiłaś mnie tym.
    A efekt fajny, intrygujący.

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie,ta baza wygląda BARDZO interesująco... przez Ciebie znów dorzucam następną rzecz "muszę-to-mieć" :D
    lakier piękny, ale chyba zostanę przy moim najulubieńszym 115 ;-)
    Udanego wypadu w góry i udanego Sylwestra, jeśli wypad w góry jest w celach sylwestrowych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na noc sylwestrową akurat wracam do siebie ;)
      Dziękuję.

      Usuń
  5. Ostatnio kupiłam dwa i chyba już nie mogę sobie pozwolić na kolejne. A jeszcze przynajmniej 2 mnie kuszą. I to ostro :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Peel off muszę kupić, a lakier mam tylko 115 reszta jakoś nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. peel off! :) właśnie muszę zmalować nim pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale daje po oczach.
    Lubię peel off, ale czasem rezygnuję z niego na rzecz folii, bo 1. denerwuje mnie, że potem przez 3 godziny nie powinno się myć rąk, 2. gdy widzę, że paznokcie trochę zaczynają się rozłazić, to wolę nie ryzykować zrywaniem, no i 3. czasem dodaję brokatu na zwykły lakier, a pod zwykłe lakiery peel offa nie daję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myję ręce, kiedy mam na to ochotę ;)
      Ja też nie zawsze używam peel off, ale jest to świetne rozwiązanie, moim zdaniem.

      Usuń
  9. JJ odpadają mi same, nawet bez bazy peel off ... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, Kasiu. Nie mam pojęcia, dlaczego te brokaty tak się u Ciebie zachowują :(

      Usuń
  10. ślicznie wygląda! zaskoczyłaś mnie jego trwałością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam go i bardzo sie polubilismy :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z cukierkami Michałki :P

    OdpowiedzUsuń
  13. mimo, że ta seria mi jakoś szczególnie do gustu nie przypadła, tak ten lakier wydaje się być ciekawy :) ja jednak sobie odpuszczam kolejne zakupy, wystarczą mi dwa, nie do końca udane (jak dla mnie)lakiery z tej serii.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobre z ta baza muszę wypróbować bo nawet zmywacz z biedronki miał problem z brokatami

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze. Każdy z nich to miód dla moich uszu i oczu :)
Jednocześnie proszę o niezamieszczanie zaproszeń, reklam, ani linków do swojego bloga. Mój blog to nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...