catrice spectaculART - szybkie swatche


Dziewczyny, wczoraj w drogeriach Natura pojawiła się nowa edycja limitowana catrice - spectaculART.
Przyznam, że czekałam na nią ze względu na rozświetlacz, który zachwalała Maus vel Sroczka.
Oprócz niego, do mojego koszyka wpadły również na próbę dwa cienie.

Rozświetlacz jest w pięknym kolorze szampana, nie ma w sobie zbyt wielu różowych ani żółtych tonów. Nie dopatrzymy się w nim również brokatu. Tworzy na skórze piękną taflę. Jestem nim zauroczona. Dodatkowo opakowanie, w którym zamknięty jest puder wygląda dużo ładniej na żywo niż na zdjęciach.



Jakie są cienie, każdy widzi. Ich tłoczenie jest inspirowane popularnymi ostatnio cieniami żelowymi. Konsystencja jest dość kremowa, a efekt, jaki dają na skórze, metaliczny. Dostępne są cztery odcienie, jednak ja zrezygnowałam z oliwki oraz grafitu, ponieważ stwierdziłam, że dość chłodne złoto i srebro są najbardziej uniwersalne. 








Wpadło Wam coś w oko?
Chciałybyście zobaczyć te kosmetyki w makijażu?
A może macie już serdecznie dość edycji limitowanych catrice i essence?

35 komentarzy:

  1. ten jasny cień bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki piękny rozświetlacz. Ja niestety nie mam dostępu do Catrice :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna dziewczyna się nie odezwała :)
      Miłego testowania!

      Usuń
  3. rozświetlacz super! ostatnio jak byłam w drogerii to niestety go nie widziałam :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochan kupisz mi cienie art? :) Mam na oku wszystkie kolorki :D bo ja własne wrociłam z wawy :( i juz pewnie nie bedzie jak znów pojade

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poślę dziś wieczorem mojego mężczyznę ale nie wiem czy znajdzie

      Usuń
    2. Jasne, że kupię!
      Myślę, że 2giego stycznia powinny jeszcze być dostępne. Dziś niestety nie uda mi się dotrzeć do Natury.
      Chcesz wszystkie?
      Szalejesz ;)

      Usuń
    3. Mój Jacek ma zajść do Natury, a jak nie będzie to Sylwia z Liles jutro u siebie :D Jak oboje nie znajdą będę Ciebie molestwać!
      Ile w ogóle kosztują te cienie? :D

      Usuń
    4. Molestuj. Znam jedną mało uczęszczaną Naturę ;)
      Kosztuję chyba 16.99

      Usuń
    5. Uuu jak na catrice dużo :( to muszę zweryfikować i uciać 2 kolory ;p

      Usuń
    6. Ha! )40 i 020 są już moje :D

      Usuń
    7. Gratuluję :D
      Ta limitka rzeczywiście jest droższa niż poprzednie, nie wiem dlaczego :/

      Usuń
    8. Kryzys kryzys. Ale jeśli choć trochę są podobne do żelkowych EL to warto wydać kase.

      Usuń
  5. Miałam ochotę na rozświetlacz, ale te drobinki w nim zawarte mnie odstraszyły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem na skórze nie widać wyraźnie drobinek.

      Usuń
  6. Już na pewno nie kręcą mnie tak jak kiedyś. Ale skusiłam się na dwie rzeczy, pewnie widziałaś. Rozświetlacz darowałam, bo mam inne, które namiętnie rozpracowuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam jakąś niewytłumaczalną słabość do rozświetlaczy. A ten wydawał mi się podobny do Mary-Lou Manizer the Balm i chciałam zrobić porównanie :D
      Żałuję, że u mnie nie było tego brokatowego lakieru, który kupiłaś.

      Usuń
    2. O, to zrób porównanie na blogu jeszcze. Ładnie proszę. :)

      Usuń
  7. Złoty cień bardzo mi się podoba :)! Rozświatlacz też, ale mam dwa, trzeciego nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złotko rzeczywiście jest super :)
      Ale z Ciebie ascetka ;) tylko 2 rozświetalcze!

      Usuń
  8. Świetne kosmetyki! Bardzo mi się podobają ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. akurat ta limitka mnie nie rusza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dorwałam rozświetlacz, sasasasasa :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Wole matowce ale te również piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z tej serii chcę brokatowy tooper:D

    OdpowiedzUsuń
  13. te cienie teksturą przypominają Estee Lauder, szkoda, że ten grafit jest dosyć jasny

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przyjrzeć się z bliska nowej LE. Cienie mają fantastyczne tłoczenie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze. Każdy z nich to miód dla moich uszu i oczu :)
Jednocześnie proszę o niezamieszczanie zaproszeń, reklam, ani linków do swojego bloga. Mój blog to nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...