był i nie ma...


Było mnóstwo szczęścia i radości (oraz dziur w pościeli), a została mogiłka pod starą lipą i bukiecik nagietków oraz straszna pustka.
Przeżywam,
Ł.

Ps. Panie od "fuj" i "obrzydlistwo" poproszę o nie komentowanie tej notki.

42 komentarze:

  1. Współczuję Ci z całego serca. Mam psa i nie wyobrażam sobie tej chwili...
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kasiu. Myślę, że trzeba się cieszyć przyjaciółmi póki ich mamy przy sobie, żeby potem nie żałować :)

      Usuń
  2. Śliczności. Sama miałam trzech ogoniastych kumpli i czasem wciąż tęsknię za nimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że w blogosferze są i sympatycy szczurów :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. To takie małe stworzonko, ale strata bardzo duża. Rozumiem i współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. [*] [*] [*]
    wiem co czujesz, do dzisiaj tęsknie za swoim chomikiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. To wspaniałe i inteligentne stworzenia, bardzo Ci współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko ja tak uważam. Dziękuję :)

      Usuń
  6. Bardzo współczuje, i niestety wiem jak to jest - straciłam dwa chomiki, bardzo to przeżywałam :(
    A szczurki mi się bardzo podobają, od zawsze chciałam mieć jednego albo parkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego serca polecam, to cudowne zwierzęta, tylko dlaczego tak krótko żyją? :(

      Usuń
  7. Jakie śliczne maleństwo! Współczuję straty! :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ...a tak go lubiłam :(
    Mam nadzieję, że zostawisz swój avatar, jeden z najprzyjemniejszych w blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pomyślałam, Zajączku, że Ci się przykro zrobi jak o tym przeczytasz, ale musiałam się pożalić.
      Mój awatar oczywiście zostaje (dzięuję :*) i z czasem pojawi się też tatuaż ze szczurkiem. Dawno to planowałam, a teraz jestem już pewna. Potrzebuję tylko wzoru, który złapie mnie za serce.

      Usuń
  9. Przykro mi z powodu Twojej straty :(

    OdpowiedzUsuń
  10. ;-(

    Współczuję! Trzymaj się!

    Straciłam 2 szczurki i wiem, jak to jest... To bystre, przywiązujące się, kontaktowe stworki, pusto się robi, gdy ich zabraknie... ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Uno!
      Właśnie najgorsza jest ta pustka. Co chwilę zapominam i nakładam "porcję obiadową" do nakrętki po mleku lub patrzę w stronę gdzie stała klatka :(

      Usuń
  11. ja mialam myszki i chomiki, wieksze zwierzaczki tez i za kazdym ryczalam przez ok tydzien non stop. Wspolczuje;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, Farizah i dziękuję :*

      Usuń
  12. Przykro mi bardzo. Sama pochowałam trzy szczurki, w tym ostatniego do spółki z synkiem i rozumiem stratę. To najcudowniejsze zwierzęta, jakie można mieć - miałam wiele zwierzaków, kocham wszystkie, ale takiej inteligencji, jak od szczurka nie spotkałam u żadnych. Współczuję. I ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabbath, współczuję Ci szczerze i dziękuję za wsparcie!
      Ps. Czy tylko ja zauważyłam, że fajni ludzie lubią szczury (skromność)? ;)

      Usuń
  13. Współczuję bardzo. Mój pies staruszek (który mieszka z rodzicami) też już coraz bardziej odczuwa swój wiek, a ja żałuję że nie mam go na co dzień. Ogoniaste to bardzo inteligentne stworzenia są, pałam sympatią do szczurów chociaż nigdy jeszcze nie udało mi się żadnego mieć (razem z psem zostawiłam też kota). Tulę mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżowo, doskonale Cię rozumiem, bo sama zostawiłam dwa koty w rodzinnym domu i aż mnie skręca na myśl, ile wspaniałych wspólnych chwil przeszło mi koło nosa. Jednakowoż najważniejsze jest dla mnie to, że są tam szczęśliwe i mają Tatę, którego traktują jak kociego boga (nie tylko dlatego, że dzierży puszkę ;)).
      A może w Twoim nowym miejscu zamieszkania znalazł by się kąt dla jakiegoś ogoniastego malca? :)

      Usuń
    2. Na razie mam rybki z przypadku ;) O szczurze przebąkiwałam już chłopakowi, dość neutralnie podchodzi do tematu - nie jest ani na tak ani na nie. Ja jednak na razie się wstrzymuję: spędzam poza domem kilkanaście godzin, a chciałabym zwierzowi poświecić nieco uwagi i troski, zwłaszcza na początku. Ale nie wykluczam w przyszłości i liczę, że nie uczuli. Ze względu na kota w domu albo ryzykuję pogorszeniem stanu mojej chorej skóry albo nawet się nie pokazuję u rodziców i śpię u babci ;)

      Usuń
    3. Co do uczulenia, to podejrzewam, że może pogorszyć Twój stan, bo moją alergiczną Babcię Bogdan bardzo uczulał. Myślę, że musisz najpierw po przebywać ze szczurem zanim się zdecydujesz. A w kwestii chłopaka, to mój A. na początku podchodził do niego jak do jeża (hehe ;)), no bo to przecież szczur. Natomiast po niedługim czasie byli już najlepszymi kumplami: jedli razem jajecznicę i miziali się po bródce ;)

      Usuń
  14. Współczuję. Pochowałam kilka zwierzątek i wiem jak to boli.

    OdpowiedzUsuń
  15. Współczuję Ci. Bardzo dobrze wiem co czujesz. Trzy lata temu pochowałam swojego pieska (tego w awatarze) i do tej pory za nim tęsknię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana płaczę razem z Tobą!!!! Ściskam Cię bardzo mocno!!!!! On tam gdzieś dalej wygryza dziury w pościeli! Na pewno tak jest.....
    :*

    OdpowiedzUsuń
  17. :( bardzo mi przykro, rozumiem co czujesz :(((

    OdpowiedzUsuń
  18. żadne fuj tylko ślicznota :) sama straciłam ukochanego homiczka
    bardzo mi przykro, bo niektórzy czasem mówią że to tylko zwierzątko, a to nieprawda, to przyjaciel....

    OdpowiedzUsuń
  19. Smutno i przykro :( Wiem, jak długo cierpi się po utracie kogoś tak kochanego :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak słodko wyszedł na tym zdjęciu.
    Współczuje :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze. Każdy z nich to miód dla moich uszu i oczu :)
Jednocześnie proszę o niezamieszczanie zaproszeń, reklam, ani linków do swojego bloga. Mój blog to nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...