cienie makeup geek część 1/3

Dziś dalsza część mojego hymnu pochwalnego na cześć cieni makeup geek.
Dziś głównie w obrazkach :)
Chciałabym Wam pokazać pierwsze pięć z piętnastu cieni, które do mnie dotarły.
Są to właściwie wkłady do palet, które otrzymujemy zapakowane w zmyślne kartoniki:




Warto podkreślić, że wszystkie wkłady dotarły do mnie w całości.
Każdy ma 1.8 grama i znajduje się w metalowej wyprasce.
Znalazły nowy, komfortowy dom w paletach inglot:


Są więc standardowej wielkości, takiej jak chociażby mac, czy właśnie inglot.
Pośród cieni są zarówno maty, jak i perłowe, czy też satynowe wykończenia.
Na recenzję przyjdzie jeszcze pora, ale już mogę powiedzieć, że mają cudowną kremową konsystencję.

A oto pięciu pierwszych gagatków:
(pierwsze zdjęcie w cieniu, drugie w słońcu, podobnie swatche)

 Homecoming - jasny zimny brąz z delikatnym złotym shimmerem





Mermaid - metaliczny turkus ze złotymi refleksami





Cinderella - połyskujący jasny ciepły róż





Glamorous - błyszczące brązowe złoto





Cupcake - matowy beżowy róż





Jak Wam się podobają?
Ja jestem oczarowana.
Wkrótce druga i trzecia część :D


16 komentarzy:

  1. świetne cienie, uwielbiam ich pigmentacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pigmentacja i konsystencja jest moim zdaniem upajająca ;)

      Usuń
  2. Piękne, chyba w końcu muszę się zmobilizować i skompletować pełną paletę cieni. Usprawiedliwiam się sama przed soba, że wówczas na pewno miałabym wśród kosmetyków porządek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak właśnie będzie.
      Każdy powód jest dobry do kosmetycznych zakupów ;)

      Usuń
  3. Ja lubie kolor brązowy więc zawsze chwale takie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś używałam prawie wyłącznie brązów, są bardzo uniwersalne i bezpieczne, ostatnio przekonałam się do fioletów i innych kolorów, ale z brązów nie zrezygnuję :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. I słusznie, że chcesz, bo są warte każdego grosza.
      Ja też już kompletuję kolejne zamówienie :D

      Miło, że wpadłaś :)

      Usuń
  5. Nie no, cienie są świetne, zwłaszcza ten turkus!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. I jeszcze w dodatku mają nazwy zamiast numerków :)
    Syrenka żeczywiscie jest piękna

    OdpowiedzUsuń
  7. Homecoming jest obłędnyyyyyyyyyy. Cupcake też mi się podoba, choć ja raczej machnęłabym nim poliki :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już machnęłam :)
    Wygląda cudnie, taki odrobinę przybrudzony.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasnoturkusowa Syrena jest piękna *;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudna, cudna, a jak na ślipiach wygląda!

      Usuń
  10. Witaj, mam prosbę mogłabyś mi powiedzieć w kai sposób zapłaciłaś za cienie w skepie ktory polecasz, trzeba mieć koniecznie kartę kredytową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,
      Ja płaciłam kartą kredytową, wiem też, że można przez PayPal.
      Pozdrawiam

      Usuń

Bardzo dziękuję za komentarze. Każdy z nich to miód dla moich uszu i oczu :)
Jednocześnie proszę o niezamieszczanie zaproszeń, reklam, ani linków do swojego bloga. Mój blog to nie miejsce na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...