Witajcie :)
Co u Was? My w Lublinie mamy szczęście, wciąż jest w miarę sucho, a zimno aż tak bardzo nie przeszkadza (przynajmniej mi), jeśli nie mamy mokrych butów, a w twarz nie bryzga mokry śnieg. Jednym słowem jest super :)
Mój dobry humor odzwierciedlają moje paznokcie, na których oprócz typowo jesienno-zimowych kolorów pojawia się również ten, który chciałabym Wam pokazać w dzisiejszej notce.
A mowa o lakierze Rimmel 60 seconds w kolorze 415 instyle coral. Ten odcień jest wspaniały. Uwielbiam takie wyważone korale z równą dozą różu i pomarańczy. Ten kolor jest w dodatku dość intensywny, prawie neonowy.
Właściwości samego lakieru też są niczego sobie. Dość dobrze się rozprowadza przy pomocy szerokiego, zaokrąglonego pędzelka. Wysycha rzeczywiście dość szybko, choć na pewno nie w 60 sekund ;)
Jego trwałość określiłabym jako średnią, trzyma się w niezłym stanie przez 3-4 dni.
Poniżej możecie go zobaczyć w wersji błyszczącej oraz matowej - pociągnięty jedną warstwą topu matującego od Lovely, który szczerze uwielbiam.
Lubicie takie korale?
W której wersji podoba Wam się najbardziej?
Pozdrawiam Was ciepło,
Ł.








































