Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż do policzków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż do policzków. Pokaż wszystkie posty

róż clinique peach pop


Witajcie :)

Jak Wam minął weekend? Szybko?
To zupełnie tak jak mnie ;)
Serdecznie witam wszystkich nowych gości na moim blogu, a dziś chciałabym pokazać Wam kilka zdjęć różu, który był moim urodzinowym prezentem, a stał się przyjemnym uzależnieniem.

Mowa oczywiście o różu cheek pop od clinique. Dla tych, którzy mnie znają z pewnością nie będzie zaskoczeniem, że spośród dostępnych odcieni wybrałam brzoskwiniowo - koralowy.

Róż ma niespotykaną konsystencję, wytłoczona na nim gerbera uformowana jest z prasowanego pudru, jednak róż w dotyku jest prawie kremowy. Nie pozostawia również na twarzy pudrowego wykończenia, co sprawia, że wygląda bardzo naturalnie.
Efekt nie jest matowy, jednak nie dopatrzymy się w nim błyszczących drobinek, ani tym bardziej brokatu. Twarz po jego użyciu natychmiast nabiera zdrowego kolorytu bez efektu matrioszki. 
Róż jest średnio napigmentowany, co mnie bardzo odpowiada. Aplikuję go najczęściej pędzlem multi-task z real techniques.
Opakowanie przywodzi nieco na myśl produkty essence, jednak mam nadzieję, że nie będzie się aż tak bardzo rysować.
Zapraszam do oglądania zdjęć :)





Jak Wam się podoba ten róż?
Macie któryś z cheek pops?
Jakie są Wasze obecnie ulubione produkty do policzków?

Całuję,
Ł.


koraliki - róże o koralowej tonacji

Witajcie, Kochane :)
Dziś, w luźnej niedzielnej notce, chciałabym Wam pokazać kilka spośród moich róży do policzków.
Ponieważ wszystkie z pewnością nie zmieściłyby się w jednym poście, postanowiłam podzielić je według klucza kolorystycznego. Dziś pokażę wam zdjęcia i swatche róży w tonacji koralowo - pomarańczowej.
Jeśli macie ochotę je zobaczyć, zapraszam do lektury :)

flormar pretty compact blush-on, P115
Jest to róż o satynowym wykończeniu w ślicznym brzoskwiniowym kolorze, który doskonale odświeża i rozświetla twarz. Aplikuje się bez problemu, nie tworzy plam ani smug i łatwo się rozciera. Jego trwałość nie jest powalająca, jednak wytrzymuje na twarzy około 5 godzin, a później równomiernie znika.




inglot AMC 68
Jest to róż o wykończeniu matowym, który wybrałam i umieściłam w palecie, którą pokazywałam Wam tutaj. Kolor różu to koral z dużą ilością pomarańczy. Róż jest bardzo dobrze napigmentowany, więc trzeba z nim uważać, jednak nałożony dobrym pędzlem świetnie się rozciera. Odrobinę pyli, jednak nie jest to zjawisko, nad którym nie można by było zapanować. Jest trwały i spokojnie wytrzymuje na twarzy przez 8 godzin. Odświeża twarz nie tworząc przy tym błyszczącej poświaty.




essence Miami Roller Girl, dates on skates
Ten róż tworzą dwa kolory: róż i pomarańcz, które przenikają się nawzajem. Można ich używać oddzielnie lub łączyć na pędzlu, a co za tym idzie, na twarzy. Róż jest dość miękki, jednak umiarkowanie pyli. Aplikacja jest raczej bezproblemowa, jednak ze względu na dość dobrą pigmentację oraz intensywne kolory łatwo można osiągnąć efekt matrioszki. Jego trwałość nie jest powalająca, ponieważ trwa na twarzy przez około 3 godziny, po czym zaczyna znikać.




coralista benefit
Ten sławny róż ma ciepły koralowy kolor oraz dość błyszczące wykończenie. Dzięki tym dwóm cechom odświeża twarz i sprawia, że wygląda na wypoczętą. Jego konsystencja jest miękka i kremowa, dzięki czemu nie pyli podczas aplikacji, która jest bezproblemowa. Róż ma umiarkowaną pigmentację, w związku z czym efekt, jaki nim osiągamy można łatwo stopniować. Coralista jest bardzo trwały i pozostaje na twarzy aż do demakijażu lekko tylko blednąc




W mojej kolekcji znajdują się jeszcze dwa róże utrzymane w tej kolorystyce - down boy i hot mama the balm, które pokazywałam w tej notce.

Lubicie koralowe odcienie róży do policzków?
Macie swoich ulubieńców w tej kategorii?
Podzielcie się :)

moje róże the balm


Witajcie!
Dziś chciałabym Wam pokazać jedne z moich ulubionych róży do policzków.
Pisałam już tutaj i tutaj, że bardzo lubię amerykańską markę the balm, której produkty charakteryzują się doskonałą jakością, przystępną ceną, pięknymi i (w przeciwieństwie do benefit, który i tak kocham ;)) spójnymi stylistycznie opakowaniami oraz ... fatalną dostępnością.
Stacjonarnie można te produkty kupić i, co najważniejsze, obmacać w Marionnaud.
W moim mieście drogeria tej marki jest cała jedna, a zawartość szafy the balm zawsze mocno przebrana.
Kosmetyki te można kupić w kilku sklepach internetowych, gdzie ceny są nieco wyższe niż w drogerii na M.

Przechodząc do samych róży, muszę podkreślić, że wszystkie są naprawdę świetnej jakości i są naprawdę mocno napigmentowane.
Opakowania zostały wykonane z porządnej tektury, co mnie osobiście bardzo odpowiada, a każdy róż zaopatrzony jest w "skórkę", która zabezpiecza właściwe opakowanie i ma tą samą, co ono szatę graficzna.

Hot Mama
Jest to brzoskwiniowo - różowa baza z bardzo drobnymi złotymi drobinkami. Nie musicie się ich obawiać, ponieważ nie jest to żaden brokat, róż daje raczej efekt subtelnego "glow".
Ten róż jest porównywany z Orgasmem Narsa oraz Rose Gold marki Sleek.
Żadnego z nich nie miałam, więc nie jestem w stanie dokonać porównania.
Za cenę około 51 zł otrzymujemy 7.08 g różu.



Cabana Boy
Jest utrzymany w tonacji dość ciemnego różu z wrzosowymi tonami.
W opakowaniu można dostrzec błyszczące drobiny, które na twarzy nie są jednak widoczne, a sam róż daje matowo - satynowe wykończenie.
Myślałam, że ten kolor nie będzie pasował do mojej karnacji, jednak okazało się, że świetnie ożywia twarz i pasuje do wielu makijaży oka.
Za cenę około 54 zł otrzymujemy 8.5 g różu.



Frat Boy
Ten róż, jak widać po stopniu "wydłubania", jest jednym z moich faworytów na co dzień.
Jest to jasny róż o brzoskwiniowych tonach, na twarzy zupełnie matowy.
Daje świeży, dziewczęcy efekt.
Za cenę około 54 zł otrzymujemy 8.5 g różu.



A oto swatche wszystkich trzech zrobione w półcieniu:

od lewej: hot mama, cabana boy, frat boy

Na celowniku mam jeszcze Down Boy, który jest wciąż niedostępny w Moim Marionnaud.
Gdy go zdobędę, będę zaspokojona na płaszczyźnie róży the balm ;)


Macie jakieś róże tej marki?
Lubicie?
Który podoba Wam się najbardziej?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...