Witajcie :)
Jak minęła Wam sobota?
Ja dziś odkryłam kolonię moli spożywczych w moich płatkach owsianych O.o
Spędziłam zatem pół dnia na sprzątaniu szafek kuchennych i wyrzucaniu wszystkiego, co "mologenne".
Drugą połowę soboty umiliło mi pisanie pracy inżynierskiej oraz spotkanie z moją ukochaną Panią Promotor.
Wieczorem w końcu czeka mnie coś miłego, czyli dodanie tej notki oraz przegląd Waszych blogów :)
Tak, jak obiecałam przy prezentacji moich kosmetycznych nowości, tutaj, chciałabym pokazać Wam makijaż wykonany moją nową kompozycją cieni z inglota.
Czy ktoś byłby zainteresowany stepem do tego makijażu i dokładnym opisem poszczególnych cieni?
Wszystko, czego użyłam do wykonania makijażu:
Debiut całej mordki :)
Dziewczyny, mam do Was prośbę.
Czy mogłybyście oświecić mnie, jak robić zdjęcia, aby aparat nie konsumował całego
koloru z oczu i ust?
Jak Wam się podoba takie zestawienie kolorystyczne?
Całuję,
Ł.







