Witajcie, Kochane w tym wyjątkowym dniu :)
Pewnie większość z Was biega teraz w amoku robiąc ostatnie porządki i wyjmując z piekarnika ostatnie blachy ciast. Zazdroszczę Wam, ja ślęczę nad projektem, a wolałabym piec pierniczki :)
Jeśli możecie, oderwijcie się na chwilę od krzątaniny, zaparzcie sobie kawę lub herbatę i obejrzyjcie moje nieudolne bazgroły. Do zmalowania tego makijażu zainspirowała mnie Słomka, której zwierzyłam się, że chciałabym opanować fuksję na powiekach, a Ona doradziła mi na początek kreskę.
To był świetny pomysł. Wykonałam ją przy pomocy płynu do pigmentów kobo.
Uważam, że taki kolorowy akcent ciekawie ożywia twarz.
Zadziwiająco dobrze czułam się w tym makijażu :)
Jak Wam się podoba taka kreska?
Wszystkie kosmetyki, których użyłam:
A teraz najważniejsze:
Życzę Wam wspaniałych świąt!
Trafionych prezentów, przepysznych potraw, ciepłych chwil w gronie najbliższych oraz, co najważniejsze, owocnego leniuchowania :D
Ł.



